O trudnej sztuce fotografowania najmłodszych opowiada Karolina Piórkowska

wpis w: Blog | 0

Na początek nieco banalnie, żeby nasi czytelnicy mogli Cię poznać trochę lepiej. Skąd pomysł na fotografię w Twoim życiu?  Jakie były Twoje początki?

Od dawna, aparat często bywał w moich rękach. Na dobre zagościł, kiedy urodziła się moja druga córka. Na początku z zamysłem uwiecznienia chwil z życia moich dzieci, z biegiem czasu z ukierunkowaniem na własną działalność.

 

Dlaczego akurat dzieci? W zasadzie nawet nie tyle dzieci, co dość wąska grupa „klientów” czyli noworodki?

Uwielbiam dzieci. Ich szczerość i niewinność. W fotografii jest to szczególnie ważne. Niczym nie uwarunkowane emocje lub błogi sen pozwalają na stworzenie niezapomnianych obrazów.

 

Czy  fotografowanie noworodków jest trudne? Każdy może się tego nauczyć?

Każde dziecko na sesji ustala swój scenariusz. Ja przygotowując się przed sesją, nigdy nie mogę być pewna , że kadr będzie wyglądał tak jak sobie zaplanowałam. To również było istotne przy ukierunkowaniu się na fotografię dziecięcą. Noworodki w szczególności wytyczają własne normy. Trzeba znaleźć „złoty środek”- nie jest to łatwe i na pewno wymaga wiele cierpliwości i wyrozumiałości. To jednak w moim odczuciu, pozwala stworzyć najbardziej wartościowe fotografie.

 

Dlaczego noworodki są fotografowane właściwie wyłącznie przez kobiety?

Jak już wspominałam, praca z noworodkami wymaga wiele cierpliwości. Może to jeden z powodów , dla których panowie rezygnują z tego typu fotografii. Chociaż powiem szczerze, że znam kilku panów, którzy robią zdjęcia noworodkom i radzą sobie z tym świetnie.

 

Co najbardziej lubisz w swojej pracy?

Oprócz samego wykonywania zdjęć, najbardziej lubię moment, kiedy rodzice otrzymują ode mnie gotowy komplet ze swoimi fotografiami. Lubię też chwile, kiedy podczas sesji układając noworodka , za plecami słyszę zachwyt rodziców. To są momenty, kiedy wiem, że moja praca ma sens.

 

Czy zdarzyły Ci się sytuacje trudne, z których nie bardzo wiedziałaś jak wybrnąć? Co to było i jak sobie z tym poradziłaś.

Jedynymi trudnościami jest czasami niedyspozycja maleńkich  modeli. Jednak , gdy noworodek ma wykonywaną sesję do 10 dnia życia, to nie ma żadnych trudności. Starsze niemowlaki miewają kolki lub inne dolegliwości, co stwarza pewien dyskomfort. W takim wypadku bezpieczeństwo i wygodę dziecka stawiam zawsze na pierwszym miejscu.

 

Co jest najważniejsze w fotografowaniu noworodków?

Oczywiście najważniejsze jest bezpieczeństwo. W doborze stylizacji zawsze kieruję się dbaniem o maluszka. Wszystkie użyte dodatki są wykonywane z bezpiecznych i delikatnych materiałów. Na takich sesjach w studio jest bardzo ciepło. Maluch ma czas na posiłek lub chwilę czułości przy boku rodziców. Ważnym elementem w kreowaniu atmosfery podczas sesji, jest również mój spokój i pewność gestów, przy których noworodek czuje się bezpiecznie.

 

Czy posiadanie własnego studia to konieczność jeśli chcemy fotografować najmłodszych?

Zależy jaki styl fotografii przyjmujemy. Znam bardzo dobrych fotografów, którzy nie korzystają ze studia. Fotografują noworodki w formie reportażowej, którą ja również lubię i miałam przyjemność kilka takich sesji wykonać. Jeśli jednak mają być to sesje stylizowane, to warto mieć „swoje miejsce”.

 

Marzenie na przyszłość? Czego Ci życzyć? Co chciałabyś jeszcze osiągnąć, jakie są Twoje fotograficzne plany i cele?

Marzenie na przyszłość? Dalej realizować się w fotografii dziecięcej. Mam pewien poziom, do którego chciałabym „dorosnąć”, jednak chyba nie powiem nic zaskakującego, że cały czas się uczę i doskonalę swoją pasję. Można życzyć mi jedynie więcej czasu.

 

Karolina fotografuje aparatem Nikon D800 i używa głównie dwóch obiektywów: Sigmy 35mm f1,4 oraz 85mm f1,8.

 

A na spotkanie z naszą pogromczynią okruszków zapraszamy już w ostatni weekend maja do Krakowa.

Szczegóły dotyczące warsztatów znajdziecie tutaj.