„Nudzi mnie codzienność i zwyczajność. Lubię nierzeczywistość.” – Paweł Totoro Adamiec dla Akademii Foto

wpis w: Blog | 0

Kim jest Paweł Totoro Adamiec

Od sześciu lat pracuję na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w Instytucie Architektury Krajobrazu. Zajmuję się dydaktyką, badaniem i projektowaniem krajobrazu oraz fotografiką przyrody. Prócz pracy naukowej i autorskiej działalności fotograficznej, prowadzę wraz ze znajomymi fundację kultury audio wizualnej Beetle oraz współpracuję z agencją multimedialną Kaiju. Równocześnie staram się również podnosić moje kompetencje z różnych dziedzin jako nauczyciela. Na co dzień uczę przedmiotów takich jak: projektowanie, rysunek, fotografika oraz florystyka. Zajmuję się również prowadzeniem warsztatów fotograficzno-charakteryzatorskich.

 

Fotografia w moim życiu zawitała nagle i z siłą lawiny

Fotografika w moim przypadku to ogromny przypadek. Zaczęło się w 2008 od fotografowania krajobrazu. W pewnym momencie zrozumiałem, jakie możliwości, dają zdjęcia. Przede wszystkim wskazuję na zatrzymywanie emocji, wpływanie na ludzi oraz rozwój wrażliwości swojej jak i odbiorców. Kolejne działania to już lawina – ogrom nauki zupełnie od podstaw fotografowania, budowanie własnego pojęcia estetyki, a w końcu pracowanie nad swoją marką, aż do dzisiaj.

 

Charakteryzacja daje mi możliwość tworzenia dzieła od początku do końca. 

            W przypadku charakteryzacji było trochę inaczej.  Odkąd na świecie pojawiała się moja siostra Gusina – zajmowaliśmy się amatorsko różnymi „przebierankami”. I to właśnie na niej od roku 2008 zacząłem się uczyć wizażu, czesania czy, a jeszcze wcześniej kostiumografii. Do dzisiaj robię to zupełnie po swojemu, ciągle kształcąc się z różnych źródeł. To właśnie interdyscyplinarność pozwala mi na szersze spojrzenie na fotografikę i charakteryzacje – a co za tym idzie odnajdywanie inspiracji w miejscach, przedmiotach czy sytuacjach zupełnie zaskakujących.

Zajmowanie się wszystkim samemu daje ogromną satysfakcję i komfort pracy. Wpływam na efekt końcowy całościowo, co pozwala mi wyrażać moje pomysły bardzo precyzyjnie i bezkonfliktowo. Nie przepadam za pracą w dużym gronie, dlatego zacząłem robić wszystko samemu. Techniki uczyłem się metodą prób i błędów, zaś całe artystyczne rzemiosło wyniosłem ze studiów Architektura Krajobrazu.

Najwięcej czasu zajmuje mi wymyślenie kostiumu i scenografii. Staram się korzystać z nietypowych materiałów takich jak druty, sznurki, papier, materiały roślinne, a także z technik z innych dziedzin takich jak florystyka, plastyka czy przyrodoznawstwo. Przed sesją wykonuję makijaż i fryzurę – nigdy nie planuję wcześniej jak mają wyglądać. Twarze modelek traktuję tak jak powierzchnie pod obrazy. W pracy twórczej stawiam na kontrolowaną spontaniczność w doborze kolorów i form oraz dużą dowolność w zakresie wykorzystania przedmiotów.

 

„Modern fairy tales” to mój sposób na miks mody i baśni. Na absolutną wyjątkowość.

            Uwielbiam miksowanie ze sobą tematów nierealnych, baśniowych z modą, dlatego swoje prace określam, jako „modern fairy tales”. Obrałem sobie taki kierunek, bo nudzi mnie codzienność i zwyczajność. Już, jako dziecko bardziej interesowałem tym, co nierzeczywiste, a dzisiaj mogę swoim tęsknotom i pragnieniem, dać upust poprzez pracę artystyczną.

 

Inspirują mnie filmy, książki, muzyka….

            Co do moich inspiracji nie podam konkretnego twórcy, nie oglądam za dużo zdjęć znamienitych fotografików, wolę obrazy, muzykę, filmy czy książki. Jak miałbym kogoś wymieniać to ogromnie przemawia do mnie Tim Walker czy Eugenio Recuenco, ale wcale nie mniej niż twórczość Tima Burtona, Marii Peszek czy Zdzisława Beksińskiego. W poszukiwaniu wrażeń wolę inne działki sztuki, fotografie innych twórców inspirują mnie najmniej, chociaż budują ogromną warstwę wrażeń. Najbardziej inspirująco działa na mnie przyroda, jej zasobność w formy, struktury i procesy. Na drugim miejscu postawiłbym muzykę. Często poprzez samo słuchanie jestem w stanie wpaść na pomysł makijażu czy kostiumu, a przede wszystkim emocji, jakie w sesji będą zawarte. Na pewno duży wpływ na mnie mają obejrzane filmy czy teledyski, dlatego tak bardzo lubię dynamikę w fotografii i charakteryzacjach.

 

W twórczej pracy schematy nie istnieją. Tworzenie może być długotrwałym procesem lub wynikiem chwilowej inspiracji.

            Pamiętajmy, że to, co nazywamy wyrazem artystycznym obnaża nas samych przez gronem odbiorców. Swoimi pracami zmieniamy stosunek ludzi względem naszej osoby, więc dbajmy o to, żeby zawsze trzymały one odpowiedni poziom. Podstawą pracy jest dobry koncept wynikający z odpowiedniej inspiracji. Wszystko inne to sprawy poboczne. Właściwy pomysł może powstać zarówno, jako wynik tygodniowych przemyśleń, jak i owoc spontanicznej, chwilowej pracy. Nie ma na to zasady. Ważne jest, aby efekt końcowy był gustowny, nowatorski, wiarygodny i wpisujący się w pamięć odbiorców. A jak do tego dojdziemy i czego użyjemy w procesie twórczym, nie ma większego znaczenia, jeżeli na koniec praca sie broni, a my jesteśmy z niej dumni.

 

Najważniejsze są emocje, ich wywoływanie i przekazywanie.

            Wykształcenie kierunkowe jest wskazane, ale nie zawsze konieczne. Ważne jest jak czujemy i czy umiemy to odpowiednio przekazać, a tego szkoły wszystkich nie nauczą. Wykształcenie porządkuje wiedzę, ale dużo zależy od nas samych i naszego podejścia, angażu oraz zasobów.

 

Prace Pawła można oglądać również pod adresami:

www.paweladamiec.pl

www.facebook.com/Totoro.Adamiec

www.youtube.com/user/paweladamiec